Hello
Pewnie jako jedyna jestem niezadowolona z braku wiosny, nie podoba mi się to, że z zimowych butów trzeba wskoczyć od razu w sandałki, brakuje mi okresu przejściowego.. Żeby nie było - lato to moja ulubiona pora roku, ale wolałabym jeszcze chwilę połazić w botkach i płaszczykach :)
Z racji zmiany garderoby na lżejszą, w całym mieszkaniu mam ciuchowy bałagan, mój chłopak się codziennie potyka o jakiegoś buta w przedpokoju, no ale helou, to nie moja wina - standardowo brakuje mi kartonów ! ;)
Cały tydzień robiłam listę, zbierałam fundusze, żeby dzisiaj z pustym bagażnikiem pojechać do Ikei. Walnęli nam we Wrocławiu nową Ikeę, ponoć największą w PL, ma ze 3 piętra, nawet już raz tam byłam po te biedne kartony, ale ilość ikeowych turystów mnie prawie zdeptała, ludzie się zjechali chyba z całej Polski, żeby skosztować słynne klopsiki z wykrytą koniną..
Tak więc teraz miało być podejście numer dwa, od rana żyję nadzieją, że bałagan trafi do kartonów, wszystko szło gładko, a tu nagle niespodzianka, dzisiaj wszystko nieczynne...
Co do outfitu- na dole spokojnie, na górze kolorowo, czyli tak jak lubię najbardziej. Z czarnej spódnicy staram się zrobić uniwersalny ciuch i zakładam ją nawet do trampidałek.
Zdjęcia zrobiliśmy na szybko, nie mam głowy do robienia przeróbek i kontrastów, także są trochę pomieszane :)
To co, czas na kawę?
Całuję
H.
Spódnica, kurtka, naszyjnik, torebka, oksy H&M
Koturny Stradivarius





















